Well, it happened! It was enough to wear couple of shiny pebbles on the head to get princess effect … it wasn’t intentional, but, I guess, didn’t look so bad.
That was my Sunday outfit – I put on a few layers of clothing to get rid of flu …but cough did’t understand the allusion :/
Shirt and feather skirt – my trophies from second hand, both river island. I heard that in spring season grey will be second black. I love black black and gray only in a bright, pastel tone … so I don’t know if I adopt the idea.
No i stało się! Wystarczyło założyć parę błyszczących kamyków na głowę i księżniczka gotowa…efekt nie zamierzony, ale chyba źle nie wyszło?
Taki tam mój niedzielny strój – nałożyłam na siebie parę warstw w celu pozbycia się przeziębienia…kaszel i katar nie zrozumieli aluzji :/
Koszula i spódnica w delikatne piórka to łupy z ciucha – oba firmy river island. Podobno wiosną szarość będzie nową czernią. Kocham czarną czerń, a jak szarość to tylko taką jasną, pastelową…więc nie wiem czy się dostosuję.
shirt, skirt & shoes – River Island vintage
 headband – Tally Weijl